Odwet Kanady w wojnie z Trumpem. Cła wejdą w życie we wtorek
Stawki ceł wyniosą 15, 25 lub 50 proc. Najwyższa, 50-procentowa stawka obejmie m.in. część produktów ze stali i aluminium, meble, odzież oraz wybrane produkty mleczarskie, kosmetyki i drewno budowlane. Cła w wysokości 25 proc. obejmą m.in. sprzęt AGD, sery, ryby i owoce morza, a 15 proc. – część elektroniki i narzędzi.
Decyzja rządu w Ottawie jest odpowiedzią na taryfy administracji prezydenta USA Donalda Trumpa. Kanada zapowiadała, że jej działania będą odpowiadały amerykańskim cłom zarówno pod względem wartości objętego nimi importu, jak i wysokości stawek.
Premier Kanady Mark Carney powiedział wcześniej, że celem jest ochrona kanadyjskich pracowników, rolników, rodzin i przedsiębiorstw. Ottawa przygotowała również pakiet wsparcia dla firm i pracowników dotkniętych skutkami eskalacji konfliktu handlowego.
USA prowadzą z Kanadą wojnę handlową
Nowe taryfy są kolejnym etapem narastającego sporu handlowego między oboma krajami. Negocjacje Kanady i USA w sprawie ceł załamały się pod koniec sierpnia. Ottawa krytykowała m.in. późne zmiany stanowiska Waszyngtonu i zapowiadała, że będzie szukać nowych rynków zbytu dla kanadyjskich produktów.
Wprowadzenie kanadyjskich ceł zwiększa ryzyko dalszej eskalacji wojny handlowej między dwoma państwami, których gospodarki są silnie powiązane. Szczególnie narażone są m.in. sektory motoryzacyjny, stalowy i budowlany oraz przedsiębiorstwa działające w transgranicznych łańcuchach dostaw.
Trump zmienia nazwę jeziora Ontario
Relacje obu państw dodatkowo zaostrzyła jedna z ostatnich decyzji Trumpa dotycząca zmiany nazwy jeziora Ontario na jezioro Ameryka. Jest ono jednym z pięciu Wielkich Jezior Ameryki Północnej i leży na granicy Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Pod koniec sierpnia amerykański prezydent zasugerował zmianę nazwy dwóch oceanów otaczających Stany Zjednoczone, Atlantyku i Pacyfiku. – Może zmienimy oba – stwierdził.